W publicznej toalecie kabinki oddzielone sa tylko cienka scianka, od dolu i gory szeroki przeswit. W sumie wszystko slychac, co sie dzieje obok.
W jednej z kabin slychac rozpaczliwe:
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!
W drugiej rowniez rozlega sie donosne:
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...
Znow z pierwszej:
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!
Drga kabina odpowiada:
- Eeee, eeee, eeee, eeee....
W pierwszej:
- Aeeeeee... Plum!
Z drugiej:
- O, gratuluje!
Pierwsza:
- Nie ma czego, to tylko okulary. (341) W publicznej toalecie kabinki oddzielone sa tylko cienka scianka, od dolu i gory szeroki przeswit. W sumie wszystko slychac, co sie dzieje obok.
W jednej z kabin slychac rozpaczliwe:
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!
W drugiej rowniez rozlega sie donosne:
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...
Znow z pierwszej:
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!
Drga kabina odpowiada:
- Eeee, eeee, eeee, eeee....
W pierwszej:
- Aeeeeee... Plum!
Z drugiej:
- O, gratuluje!
Pierwsza:
- Nie ma czego, to tylko okulary. (341/2920)

Chcesz adwokata, siegnij po dukata. (113) Chcesz adwokata, siegnij po dukata. (113/1965)



Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”