- Slonie ida na polnoc, a wolki zbozowe podazaja ich sladem.
Bormann patrzy na przybysza z wyraznym niesmakiem:
- Gabinet Stirlitza jest pietro wyzej - odpowiada. (2312) Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrzac prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W koncu mowi:
- Slonie ida na polnoc, a wolki zbozowe podazaja ich sladem.
Bormann patrzy na przybysza z wyraznym niesmakiem:
- Gabinet Stirlitza jest pietro wyzej - odpowiada. (2312/2920)
Lwu zdechlemu latwo brode skubac. (975) Lwu zdechlemu latwo brode skubac. (975/1965)
