Policjant wraca z pracy i juz od progu wola:
- Kochanie, dostalem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro labedzie".
Po obiedzie widzi, ze zona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebke.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro labedzie", to dla ptakow.
- Oj ty glupia, to taki balet, tancerki znaczy sie tancza.
- Patrzcie go, jaki madry sie znalazl. A jak szlimy na "Wesele" Wyspianskiego, to kto wzial pol litra? (1506) Policjant wraca z pracy i juz od progu wola:
- Kochanie, dostalem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro labedzie".
Po obiedzie widzi, ze zona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebke.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro labedzie", to dla ptakow.
- Oj ty glupia, to taki balet, tancerki znaczy sie tancza.
- Patrzcie go, jaki madry sie znalazl. A jak szlimy na "Wesele" Wyspianskiego, to kto wzial pol litra? (1506/2920)

Poty dzban wode nosi, poki mu sie ucho nie urwie. (1525) Poty dzban wode nosi, poki mu sie ucho nie urwie. (1525/1965)



Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”