Rotmistrz Gozdziulko podejrzewal, ze zdradza go zona. Idac na sluzbe przekazal ordynansowi:
- Jak tylko przyjdzie fagas - wolaj mnie!
Po jakims czasie ordynans wpada na dyzurke rotmistrza i wola:
- Jest rotmistrzu, jest!
Rotmistrz pedzi do domu. W przedpokoju powiesil szable na haku, pistolet zostawil w salonie na stole. Wpada do sypialni - chwyta z lewej strony - nie ma szabli, chwyta z prawej - nie ma pistoletu, a z tylu slyszy glos ordynansa:
- Rogami rotmistrzu, rogami! (2185) Rotmistrz Gozdziulko podejrzewal, ze zdradza go zona. Idac na sluzbe przekazal ordynansowi:
- Jak tylko przyjdzie fagas - wolaj mnie!
Po jakims czasie ordynans wpada na dyzurke rotmistrza i wola:
- Jest rotmistrzu, jest!
Rotmistrz pedzi do domu. W przedpokoju powiesil szable na haku, pistolet zostawil w salonie na stole. Wpada do sypialni - chwyta z lewej strony - nie ma szabli, chwyta z prawej - nie ma pistoletu, a z tylu slyszy glos ordynansa:
- Rogami rotmistrzu, rogami! (2185/2920)

Spoznialscy i lenie - jedno pokolenie. (1664) Spoznialscy i lenie - jedno pokolenie. (1664/1965)



Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”