- Co to takiego? - pyta celnik.
- To woda swiecona z Lourdes.
Wzial celnik butelke, odkorkowal, powachal i krzyczy:
- Przeciez to koniak!
- Widzicie, panie celnik! Zas cud! (2664) Wraca Masztalski z Francji i taszczy trzy skrzynki koniaku.
- Co to takiego? - pyta celnik.
- To woda swiecona z Lourdes.
Wzial celnik butelke, odkorkowal, powachal i krzyczy:
- Przeciez to koniak!
- Widzicie, panie celnik! Zas cud! (2664/2920)
Mowa jest srebrem, a milczenie zlotem. (1086) Mowa jest srebrem, a milczenie zlotem. (1086/1965)
